piątek, 12 października 2012

Św. Teresa od Dzięciątka Jezus


Me życie jest cieniem, me życie jest chwilką
co ciągle ucieka i ginie.
By kochać Cię, Panie, tę chwilkę mam tylko
Ten dzień dzisiejszy jedynie?

O jutro się modlić nie jestem ja w stanie
Choć nie wiem, jak życie popłynie;
Dziś strzeż mnie, dziś broń mnie, dziś tylko, o Panie,
Przez dzień ten dzisiejszy jedynie.

Gdy myślę o jutrze, przejmuje mnie trwoga,
Tak smutno na łez tej dolinie;
Lecz próby ja pragnę i cierpieć dla Boga
Przez dzień ten dzisiejszy jedynie.

Przy Sercu Twym blisko nie smucę się znojem,
Ni walką, ni trudem - to minie;
Ach, weź mnie o Jezu, i w Sercu skryj Twoim
Na dzień ten dzisiejszy jedynie.

Ach, skończy się wkrótce, to moje wygnanie;
Wiecznego blask zalśni mi słońca,
I śpiewać Ci będę na wieki, o Panie,
To "dzisiaj"' bez kresu i końca.


O Panie, Twój pokój, który przewyższa wszelki umysł, niech strzeże mego serca i myśli (Flp 4, 7)

Pokój ziemski, który powstaje z miłości bliźniego, jest figurą i skutkiem pokoju Chrystusowego, spływającego od Boga Ojca. Sam bowiem Syn wcielony, Książę Pokoju, pojednał wszystkich ludzi z Bogiem przez swój krzyż... Uśmiercił nienawiść we własnym ciele, a wywyższony przez zmartwychwstanie, wylał Ducha miłości na serca ludzkie” (KDK 78). Sobór Watykański II przypomina w ten sposób, że nie możemy być naprawdę „czyniącymi pokój” bez osobistej ofiary. Jak Chrystus ofiarował się, by pojednać ludzi z Ojcem, zniszczyć nienawiść, dać wierzącym ducha miłości, tak chrześcijanin powinien być budowniczym pokoju płacąc własną osobą. Uczeń Jezusa nie może wyczekiwać, aby inni czynili pokój, ani też wymagać, by pokój wprowadzać kosztem innych, lecz powinien ująć inicjatywę w swoje ręce wyrównując drogę dla braci, wyrzekając się dla ich pożytku własnych korzyści, a nawet praw osobistych, jeśli one przeszkadzają prawom innych ludzi, uderzają w nie lub je zakłócają. Kto wobec środowiska, wspólnoty lub skłóconej społeczności zamyka się jak żółw we własnej skorupie, dozwalając, aby inni zwalczali się wzajemnie, i zadowalając się nadzieją, że ktoś wreszcie uspokoi ich, nie wprowadza pokoju, lecz jest samolubem. Prawdziwie czyniący pokój nie może cieszyć się pokojem, jeśli wokół niego panuje wojna. Czyniący pokój udaje się na plac boju nie po to, by karcić walczące strony lub głosić pokój, lecz po to, by zrobić dla pokoju wszystko, co w jego mocy i nie cofa się, choćby to wymagało jego osobistej ofiary. Zresztą prawdziwy chrześcijanin, który nosi w sercu i na ustach pokój Boży, jest sam przez się tym, który wprowadza pokój. Jego ruchy, słowa, mają szczególną skuteczność uspokajania umysłów, uśmierzania walk, zażegnywania sporów. Dzisiaj w każdym środowisku świat bardziej niż kiedykolwiek potrzebuje tych dzieci Bożych wprowadzających pokój, niestrudzonych siewców pokoju. Już teraz są błogosławieni, lecz będą nimi nieskończenie więcej, kiedy Ojciec niebieski, poznając w nich obraz swojego Jednorodzonego, nazwie ich swoimi dziećmi i przyjmie do swego królestwa.


Źródło: http://mateusz.pl/czytania/2012/20121012.htm


wtorek, 9 października 2012

św. Marta

Jezus przyszedł do jednej wsi. Tam pewna niewiasta, imieniem Marta, przyjęła Go do swego domu. Miała ona siostrę, imieniem Maria, która siadła u nóg Pana i przysłuchiwała się Jego mowie. Natomiast Marta uwijała się koło rozmaitych posług. Przystąpiła więc do Niego i rzekła: Panie, czy Ci to obojętne, że moja siostra zostawiła mnie samą przy usługiwaniu? Powiedz jej, żeby mi pomogła. A Pan jej odpowiedział: Marto, Marto, troszczysz się i niepokoisz o wiele, a potrzeba tylko jednego. Maria obrała najlepszą cząstkę, której nie będzie pozbawiona.(Łk 10,38-42)

sobota, 6 października 2012

Ciemność



"Nie ma Cię, Panie, nie ma Cię, w moim życiu ciemno jest
Rana ma krwawi, boli mnie, daj odpowiedź, nie ma Cię

To jest to miejsce, nie uciekaj stąd             
To jest brama, przez którą możesz przejść
To jest droga, którą możesz pójść.           
     
Tu w twym cierpieniu właśnie skrył się Pan
Jest tak blisko, że nie słyszysz Go
 Jest tak blisko, że nie czujesz Go.   

Serce spotka serce. Rana spotka ranę
Choć nie czujesz, to właśnie tu jest Bóg
Choć nie czujesz, to wiernie przed Nim trwaj.      

Znajdziesz Go, wkrótce znajdziesz Go, w twoim życiu Światłość jest
Rana twa wieńcem chwały jest, w niej spotkanie dokonuje się." 


Twoja Obecność we mnie jest jak płomień świecy,
już ledwie tlący się, bo nic go nie karmi.
Bez Ciebie jestem silna, jak iskra zapalająca zapałkę
i za chwilę gasnąca wraz z małym podmuchem wiatru.
Wyrwij mnie proszę z tej ciemności,
zaprowadź ku Światłu,
daj poczuć, choć chwilę, że jesteś blisko.
Bez Ciebie, umieram.
Przyjdź.

Pieśń

Ref. Chrystus Pan karmi nas - swoim Świętym Ciałem,  chwalmy Go na wieki!    


     Duchem całym wielbię Pana, Boga, Zbawcę jedynego.
     Bo w Nim samym odnajduję wszystką radość życia mego. 
Wielbię, bo chciał wejrzeć z nieba na swą sługę uniżoną,
By mnie odtąd wszyscy ludzie mogli zwać błogosławioną. 
     Sprawił we mnie wielkie dzieła w swej dobroci niepojętej,
     On Wszechmocny, On Najwyższy, On sam jeden zawsze Święty. 
On, który przez pokolenia pozostaje miłosierny,
wobec tego, kto Mu służy i chce zostać Jemu wierny. 
     On, który swą moc objawia, gdy wyniosłość serc uniża,
     Każdy zamiar może zburzyć, który pychą mu ubliża. 
W mocy Jego odjąć władzę, a wydźwignąć pokornego. 
Wszystkich głodnych zaspokoić, głodem wstrząsnąć bogatego. 
     On się ujął za swym ludem, dziećmi wiary Abrahama.
     Pomny na swe miłosierdzie, obietnicy swej nie złamał.