"O miłości, jak jesteś dobra, bogata i potężna! Nie posiada nic ten, kto ciebie nie posiada...
Ty, aby okryć nagiego, zgadzasz się być ogołoconą. Dla ciebie głód jest
sytością, jeśli ubogi zgłodniały spożywa twój chleb; twoje bogactwo
polega na tym, aby przeznaczyć na miłosierdzie wszystko, co masz. Ty
jedna nie wiesz, co to znaczy dać się prosić. Ty nawet z własną szkodą
przychodzisz bezzwłocznie z pomocą uciśnionym, w jakiejkolwiek potrzebie
się znajdują. Ty jesteś okiem dla ślepych, jesteś nogą dla chromych
i najwierniejszą tarczą obrony dla wdów. Ty względem sierot spełniasz
obowiązek rodziców, i to o wiele lepiej niż oni. Nie masz nigdy oczu
suchych, bo miłosierdzie czy radość na to ci nie pozwalają. Kochasz
swoich nieprzyjaciół miłością tak wielką, że nikt nie mógłby poznać
różnicy między nimi a tymi, którzy ci są drodzy."
poniedziałek, 10 marca 2014
sobota, 8 marca 2014
Wiara.pl
"Ucz mnie, Panie, widzieć człowieka, nie etykiety. Pomóż odkrywać piękno
tam, gdzie widzę głównie brud. Bo może jeśli potraktuję upokorzonego
jak króla, pomogę mu wstać. Jak Ty pomogłeś celnikowi Lewiemu. Na dostrzeganiu zła mi nie zależy. Wolałbym nawet go nie widzieć. Już i
tak wiem, że uchodzący za czystych potrafią ukryć swój brud i smród
pod warstwą makijażu i dezodorantów."
Źródło: http://liturgia.wiara.pl/kalendarz/67b56.Refleksja-na-dzis/2014-03-08
Iz 58,9b-11
"To mówi Pan Bóg: Jeśli u siebie usuniesz jarzmo, przestaniesz grozić
palcem i mówić przewrotnie, jeśli podasz twój chleb zgłodniałemu i
nakarmisz duszę przygnębioną, wówczas twe światło zabłyśnie w
ciemnościach, a twoja ciemność stanie się południem. Pan cię zawsze
prowadzić będzie, nasyci duszę twoją na pustkowiach. Odmłodzi twoje
kości, tak że będziesz jak zroszony ogród i jak źródło wody, co się nie
wyczerpie."
piątek, 7 marca 2014
Iz 58, 6-7
"Czyż nie jest raczej ten post, który wybieram: rozerwać kajdany zła, rozwiązać więzy niewoli, wypuścić wolno uciśnionych i wszelkie jarzmo połamać; dzielić swój chleb z głodnym, wprowadzić w dom biednych tułaczy, nagiego, którego ujrzysz, przyodziać i nie odwrócić się od współziomków."
czwartek, 6 marca 2014
O. Gabriel od św. Marii Magdaleny
Krzyż, utrapienia nieodłączne od życia ludzkiego przypominają
chrześcijaninowi jedyną drogę do zbawienia, a więc do prawdziwego życia.
„Kto chce zachować swoje życie, straci je, a kto straci swe życie
z mego powodu, ten je zachowa” (tamże 24). Kto buntuje się
przeciw krzyżowi, odrzuca umartwienie, dogadza namiętnościom i usiłuje
za wszelką cenę zapewnić sobie życie wygodne, radosne, ten zmierza do
grzechu, a zatem do śmierci duchowej. Kto natomiast jest gotowy zaprzeć
się samego siebie i ofiarować własne życie oddając je wielkodusznie na
służbę Boga i braci, nawet gdyby musiał z tego powodu utracić je
czasowo, zachowa je na wieczność. „Cóż za korzyść ma człowiek, jeśli
cały świat zyska, a siebie zatraci lub szkodę poniesie?”
O. Tomasz Zamorski OP
"Kochać Boga to być wszędzie tam, gdzie są Jego sprawy. To każdego dnia tracić dla Niego życie i na nowo je otrzymywać."
niedziela, 2 marca 2014
Zapomniałam.
"Nawiązał także do historii świętych Cyryla i Metodego i roli środowiska
wiary, bez którego wierzący usycha. – Nie jesteśmy sami, nie możemy być
sami. Nie dajcie się skusić na to, że można coś zrobić samemu. Nic
nie można zrobić samemu! Tylko z Bogiem i we wspólnocie!
To jest ta struktura dobra, ta szkoła nowej ewangelizacji, która się
zdarzyła w Bielsku-Białej. To jest to środowisko wiary, w którym
wy wzrastacie, wspólnie, jedni drugich brzemiona niosąc.
Gość z Watykanu zachęcał, by wzorem Apostołów Słowian, którzy wyruszyli w nieznane z Dobrą Nowiną, choć – po ludzku patrząc – „mieli ciepłe, bezpieczne posadki”, nie zamykać się we własnym środowisku, ale wychodzić do innych głosić im Jezusa. – Bo ta ziemia obok jest dla nas terenem misyjnym – tłumaczył ks. Marcjanowicz, przypominając, że Cyryl i Metody szukali nowych sposobów dotarcia do ludzi, do których przyszli – poznawali ich kulturę, przekładali słowo Boże na nowy język.
Zaznaczył także, że w posłudze ewangelizatorów ważne jest, by mieć plan i strategię, by nie zatrzymywać się na emocjach, które często towarzyszą pierwszym spotkaniom z Jezusem. Bo odpowiedzialność przed Bogiem wymaga, by ludziom nawróconym dać możliwość dalszej formacji, prowadzić ich, stworzyć im wspólnotę wzrostu."
Gość z Watykanu zachęcał, by wzorem Apostołów Słowian, którzy wyruszyli w nieznane z Dobrą Nowiną, choć – po ludzku patrząc – „mieli ciepłe, bezpieczne posadki”, nie zamykać się we własnym środowisku, ale wychodzić do innych głosić im Jezusa. – Bo ta ziemia obok jest dla nas terenem misyjnym – tłumaczył ks. Marcjanowicz, przypominając, że Cyryl i Metody szukali nowych sposobów dotarcia do ludzi, do których przyszli – poznawali ich kulturę, przekładali słowo Boże na nowy język.
Zaznaczył także, że w posłudze ewangelizatorów ważne jest, by mieć plan i strategię, by nie zatrzymywać się na emocjach, które często towarzyszą pierwszym spotkaniom z Jezusem. Bo odpowiedzialność przed Bogiem wymaga, by ludziom nawróconym dać możliwość dalszej formacji, prowadzić ich, stworzyć im wspólnotę wzrostu."
wtorek, 18 lutego 2014
„Jeszcze nie pojmujecie i nie rozumiecie, tak otępiały macie umysł?” Mk 8,17
"Niestety, często oblewamy egzamin z ufności do Boga. Z powodu braku
wyciągania logicznych wniosków ze znaków, jakie Bóg nam zsyła w życiu.
Pan Jezus dziś pyta: „jeszcze nie rozumiecie?” Jak „krowie na rowie”, to
znaczy najprościej jak można, Bóg nam ukazuje swoją miłość, a nam jakoś
trudno wbić sobie do głowy, że jak w przeszłości doświadczyliśmy łaski
Boga, tak i dziś i jutro Bóg będzie nam błogosławił. Mamy prawo w to
wierzyć, gdyż Bóg się nie zmienia… Na szczęście Bóg jest też cierpliwy
wobec naszej głupoty i zatwardziałości. To dyskretne, nie narzucające
się działanie Boga w naszym życiu jest ryzykiem jakie Bóg dla nas
podejmuje.
Jakie wnioski wyciągam na przyszłość z doświadczenia Boga w historii mego życia?"
Jakie wnioski wyciągam na przyszłość z doświadczenia Boga w historii mego życia?"
Modlitwa w drodze Mk 8, 14- 21
"Jezus płynie z uczniami łodzią. Pragnie po prostu z nimi być, rozmawiać.
Uczniowie martwią się jednak tym, że nie mają wystarczająco dużo
jedzenia. Nie słyszą słów Pana. Spróbuj przypomnieć sobie taką sytuację
ze swojego życia, kiedy zamartwiałeś się jakąś sprawą. Może to był brak
pieniędzy, problemy ze zdrowiem, niepowodzenie w pracy...
Jezus przypomina uczniom historię rozmnożenia chleba. Chce, aby uważniej patrzyli na to, czego mogą dokonać razem ze swoim Mistrzem. Dlatego skłania ich pytaniami do wyciągania wniosków z cudownego rozmnożenia chleba. Postaraj się przeanalizować tę trudną sytuację, o której pomyślałeś.
Jezus chce powiedzieć, że każda trudna sytuacja twojego życia służy jakoś twojemu dobru. Nawet najtrudniejsze doświadczenie przeżywane w bliskości z Jezusem będzie budować w tobie nowe siły.
Podziękuj Jezusowi, Twojemu Nauczycielowi, że troszczy się o ciebie i chce, abyś pamiętał o tym każdego dnia."
Źródło: http://modlitwawdrodze.pl/modlitwa/?uid=658
Jezus przypomina uczniom historię rozmnożenia chleba. Chce, aby uważniej patrzyli na to, czego mogą dokonać razem ze swoim Mistrzem. Dlatego skłania ich pytaniami do wyciągania wniosków z cudownego rozmnożenia chleba. Postaraj się przeanalizować tę trudną sytuację, o której pomyślałeś.
Jezus chce powiedzieć, że każda trudna sytuacja twojego życia służy jakoś twojemu dobru. Nawet najtrudniejsze doświadczenie przeżywane w bliskości z Jezusem będzie budować w tobie nowe siły.
Podziękuj Jezusowi, Twojemu Nauczycielowi, że troszczy się o ciebie i chce, abyś pamiętał o tym każdego dnia."
Źródło: http://modlitwawdrodze.pl/modlitwa/?uid=658
Subskrybuj:
Posty (Atom)








